Prezentacje
       Aktualnosci
       Serwisy
+ Nasz temat
+ Poradnik
+ Niezbędnik
       Platforma kontaktowa
       biurocentrum.pl
        Sekretariat

 2018-04-09
Rozmowa z uśmiechem, czyli „small talk”
Są chwile, gdy trzeba klienta zabawić. Jak to zrobić? Rozmawiać – to zawsze wychodzi na zdrowie. Rozmowy tego typu – mające na celu albo rozładowanie sytuacji, albo po prostu nawiązanie kontaktu – to „small talk”. Niby mało, a... tak dużo daje.
 
Opanowanie sztuki „small talk”, czyli miłej, niezobowiązującej rozmowy to nowe wyzwanie niezwykle przydatne w pracy sekretarki. Nie jest przecież łatwo na początku rozmowy stworzyć przyjemną atmosferę, a na końcu utrwalić kontakt i – co na pewno zaowocuje - zbudować długofalowy partnerski układ. Nie jest łatwo, ale – łatwiej rozmawiać, niż milczeć jak grób.
 
Gatki-szmatki
Czym jest „small talk”? To niezobowiązująca rozmowa konieczna wtedy, kiedy ludzie nie znają się, a muszą ze sobą rozmawiać - tzn. gdy muszą zapełnić jakoś chwile, gdy okoliczności wydają się niezręczne... I w takim wypadku dobra sekretarka powinna taką sytuację rozładować – nie tylko uśmiechem, ale i umiejętną rozmową.
Ludzie dzielą się na takich, którzy bez wysiłku wyrzucają z siebie pierwsze lepsze słowa, i na tych, co męczą się w milczeniu. Grunt to nie pytać, co słychać - chyba że naprawdę sekretarka ma ochotę poznać odpowiedź na to pytanie. W innym wypadku - ważne, by prowadzić prawdziwą rozmowę, a nie wymianę przyjaznych odgłosów, kiwać głową od niechcenia, uśmiechać się w odpowiedzi na czyjeś słowa. To za mało. Rozmowa na przypadkowy temat, czy „by jakoś zabić nudę” - choć często z pozoru pozbawiona sensu – jest jednak w życiu biurowym nieunikniona. Ot, by się odezwać – chociażby w chwili, gdy się przechodzi z sekretariatu do pokoju pracowników. Oczywiście mowa też – albo przede wszystkim – o kontakcie z klientem. Do najbardziej lubianych tematów rozmów tego typu należą: pogoda, korki, zagajenia sezonowe (Jak spędzasz sylwestra? Dokąd na wakacje? Wigilia w domu czy u rodziny?). Amerykanie takie „gatki-szmatki” nazwali „small talk”.
 
Pogoda ma wzięcie
Jak zacząć pogawędkę? Do popularnego sposobu zagajania należy komplementowanie ubioru. Stwierdzenie – „Masz śliczne kolczyki” albo „ciekawy wzór krawata” niezawodnie rozładują pełną napięcia ciszę. Osoby, które też chcą zabić nudę, z przyjemnością odpowiedzą i rozmowa zacznie się natychmiast. Od krawata można przejść do pogody, od niej do korków, a od korków do reklam telewizyjnych. W chwili, gdy rozmówca odpowiada, można puścić wodze wyobraźni i w tej chwili starać się szukać odpowiedzi... na jego odpowiedź.
No właśnie – wspomniana już wyżej pogoda. Polacy są podobno jedyną nacją na świecie, która żywo interesuje się aurą. Najchętniej lubią narzekać, ale słońce to też wdzięczny temat. Zawsze na miejscu jest więc uwaga o tym, że temperatura lub ciśnienie spada albo skacze. Że słońce za mocno świeci w oczy, albo śnieg sypie jak w bajce. I jak tu się nie uśmiechnąć? I jak nie odpowiedzieć? Aż się prosi.
Zdarzają się chwile, gdy o ubiorze, wyglądzie, czy pogodzie nie można rozmawiać. Kolejnym sposobem na „small talk” jest pytanie o najbliższy weekend – a jeśli to poniedziałek, warto zaciekawić się minionym. Ale należy uważać, by zbyt często nie powtarzać „weekendowej tematyki”, bo rozmówca może uznać sekretarkę albo za sklerotyczkę, albo „hulaj duszę” myślącą tylko o czasie wolnym od pracy.
Sekretarka – co najważniejsze - powinna pamiętać, by nigdy nie kończyć pogawędek nagle. Trzeba zasygnalizować, że dopływa się do portu. Można powiedzieć na przykład: "Za chwilę mam umówione spotkanie". Rozmówca powinien przyjąć to ze zrozumieniem.
 
Temat na temat
 „Small talk” nie jest zwykłą paplaniną pozbawioną treści, ale również nie porusza głębokich tematów. Tematy bywają interesujące, ale nie poważne. Sztuką jest więc umiejętność prowadzenia swobodnej, dowcipnej, a zarazem ożywionej rozmowy tak, aby nie być przy tym zbyt natrętną i wścibską. Sekretarka powinna pamiętać, że mimo iż się rozmawia o „duperelach”, partnera rozmowy należy traktować poważnie. W trakcie „small talk” na ogół nie przechodzi się na „ty”. A jeśli już, to wówczas osoba starsza proponuje to osobie młodszej, a kobieta mężczyźnie.
 
Nie rozmawia się o wszystkim. Są tematy tabu podczas „small talk”:
* Nie porusza się tematów, które mogłyby wywołać spór (np. polityka);
* Nie rozmawia się o swojej sytuacji finansowej (może to bowiem być rozumiane jako chwalenie się lub użalanie), nie pyta się również partnera o jego sytuację finansową (bo będzie to potraktowane jako naruszenie prywatności);
Tematem tabu są również własne choroby, ponieważ tylko nieliczne osoby wiedzą, jak należy wówczas zareagować. Oczywiście nie powinno się również pytać o stan zdrowia rozmówcy;
* Nie mówi się wyłącznie samej, sekretarka powinna pozwolić także innym dojść do głosu;
* Pogoda to dobry temat, ale... bardzo szybo się wyczerpuje;
* Nie należy plotkować o znajomych. Partner może na to zareagować negatywnie;
* Nawet jeśli dawniej w dobrym tonie było sypanie dowcipami, dziś już się tego nie praktykuje - a już w żadnym razie nie wolno opowiadać dowcipów nieprzyzwoitych.


    

Więcej naszych tematów   

       Komentarze  [0]dodaj   
  FORUM

     
o nas | kontakt
NA SKRÓTY:    akcesoria biurowe, przybory do pisania, papier i druki, oprawy dokumentów, archiwizacja dokumentów, organizacja biura, koperty i opakowania,
pieczątki i datowniki, biurowe maszyny, konferencyjna aparatura, RTV urządzenia i sprzęt, telefonia stacjonarna, telofonia GSM, internet, komputery, meble-biuro,
czystość i sprzątanie, ochrona, catering, żywność z dowozem, naprawa i serwis