Prezentacje
       Aktualnosci
       Serwisy
+ Nasz temat
+ Poradnik
+ Niezbędnik
       Platforma kontaktowa
       biurocentrum.pl
        Sekretariat

 2017-10-30
Polska grzeczność
Czy w pracy można warczeć? Ależ skąd! Sekretarka musi być grzeczna – zarówno w stosunku do szefa, współpracownika i interesanta. Ale jakie są kanony polskiej grzeczności?
 
Grzeczność jest to cecha każdego człowieka, która kształtuje się przez lata. Wyraża dobre wychowanie i umiejętne zachowanie się w każdej sytuacji. Za człowieka grzecznego możemy uważać takiego, który jest kulturalny, używa poprawnego słownictwa, nie łamie prawa.
 
Obalić opinię
Można to wyraźnie zaobserwować, gdy ktoś usłyszy komplement lub pochwałę. Typowemu Polakowi wręcz nie wypada zgodzić się z wypowiedzianą przez rozmówcę pozytywną opinią na jego temat (w tym na temat osób z nim związanych, szczególnie współmałżonka i dzieci, oraz posiadanych przez niego przedmiotów, zwłaszcza ubrania, mieszkania, samochodu). W odpowiedzi typowy Polak stara się tę opinię obalić: kwestionuje jej treść, polemizuje z nią - eksponując negatywną stronę własnej osoby (także osób z nim związanych oraz posiadanych przedmiotów) - a przynajmniej od niej się dystansuje: "Ładnie pani dziś wygląda. Niech pan nie przesadza!", "Doskonały zrobiła pani sernik. Oj, dużo mu jeszcze brakuje", "Nie wiem, pani Ewo, jak mam pani dziękować za te ćwiczenia. Nie ma o czym mówić, i tak bym sobie kupowała", "Andrzej! Gratuluję awansu. Nie ma w tym mojej zasługi".

Nic nie szkodzi
Drugą sytuacją, w której wychodzi na jaw polska grzeczność, są przeprosiny. Polakowi z reguły nie wypada powiedzieć wprost, że miał dość czekania na osobę, która się spóźniła, że jest mu żal stłuczonego przez kolegę kieliszka czy denerwuje go, gdy ktoś wchodzi na jego świeżo wyczyszczony dywan w zabłoconych butach. Wypowiada więc - często niezgodnie w własnymi odczuciami - kwestie w rodzaju "Nic nie szkodzi", "Nic się nie stało", "Nie ma sprawy", "Każdemu może się zdarzyć".

Taka zapominalska
O ile Polakowi wypada być tolerancyjnym dla rozmówcy, tak nie wypada mu być tolerancyjnym i aprobującym dla siebie samego. Zgodnie z tą zasadą - a więc ze względów obyczajowych - chętnie przypisujemy sobie winę lub mówimy o własnej winie w sposób przesadny. Łatwo to zaobserwować na przykładzie pożegnań, kiedy to opuszczający towarzystwo goście przepraszają gospodarzy za wyimaginowane w tej sytuacji winy - za zabranie czasu, zakłócenie spokoju, zbyt długą wizytę itp. Mówią na przykład: "Cześć. Tyle czasu wam zmarnowałam", "Bardzo przepraszam za najście". Widać to świetnie również w sytuacjach wymagających przeproszenia - wówczas mówiący przesadnie się usprawiedliwia, tłumaczy np. "Przepraszam, to wszystko przeze mnie", "Ty się nie gniewaj, ale ja już jestem taka zapominalska", "Wybaczcie, nie popisałem się".

W dobrym tonie
Grzeczność to nie tylko słowa (wymagane przez obyczaj zwroty grzecznościowe), ale też barwa głosu, jego siła, tempo, wysokość, a także wyraz twarzy, spojrzenie, postawa ciała i gesty. Niektórzy eksperci uważają, że grzeczność niejęzykowa jest bardziej wiarygodna - świadczy jednocześnie o prawdziwych intencjach rozmówcy, jak też o jego wyrobieniu towarzyskim. Trudno z tym polemizować; każdy z nas ma pewnie takie doświadczenia, że na przykład grzecznościowe słowo 'Przepraszam", wypowiedziane przez pouczoną przez przełożonego urzędniczkę czy przez przywołanego do porządku ucznia, wcale nie wyraża żalu czy skruchy. Można więc używać grzecznych słów, ale niegrzecznego tonu wypowiedzi. Wówczas uprzejmość jest tylko pozorna.
 
Mina bez wyrazu?
Grzeczna mina w sytuacjach neutralnych nie powinna wyrażać skrajnych emocji - ani złości, ani przesadnej radości. Powinna być wyrazem skupienia i aprobaty dla rozmówcy (nie tyle dla wygłaszanych przez niego sądów czy jego poglądów, co dla jego osoby). Zawsze dobrze odbierany jest uśmiech. Grzeczna postawa ciała to przede wszystkim zwrócenie się przodem do osoby mówiącej. Odwrócenie się tyłem do rozmówcy bez wyraźnego powodu jest przejawem lekceważenia i może być obraźliwe. Stanie czy siedzenie bokiem do mówiącego również świadczy o złych manierach. Grzeczne gesty towarzyszące mówieniu to gesty zharmonizowane z komunikowaną treścią. Przesadna gestykulacja nie tylko odciąga słuchacza od komunikowanych mu treści, ale też źle świadczy o wychowaniu mówiącego, który nie potrafi zapanować nad własnym ciałem. Ogólny wygląd, a więc sposób ubierania się, uczesanie, makijaż, również jest świadectwem dobrych lub złych manier. Wszelkiego rodzaju brak zharmonizowania z wiekiem, stanowiskiem, miejscem mówienia czy porą mówienia (także nadmiar: biżuterii, makijażu, kolorów stroju) traktowany jest jako niestosowność towarzyska czy wręcz nieznajomość zasad savoir-vivre'u.
Grzeczna twarz to twarz osoby utrzymującej kontakt wzrokowy z rozmówcą. Za niegrzeczne uchodzi mówienie do kogoś ze wzrokiem skierowanym w inną stronę, zwłaszcza poza głową odbiorcy. Rozmowa ze wzrokiem utkwionym cały czas w oczach rozmówcy również nie uchodzi za zachowanie grzeczne - ktoś zachowujący się w ten sposób jest odbierany jako natręt. Osobom nieśmiałym lub skrępowanym rozmową zaleca się patrzenie w punkt między brwiami odbiorcy.


    

Więcej naszych tematów   

       Komentarze  [0]dodaj   
  FORUM

     
o nas | kontakt
NA SKRÓTY:    akcesoria biurowe, przybory do pisania, papier i druki, oprawy dokumentów, archiwizacja dokumentów, organizacja biura, koperty i opakowania,
pieczątki i datowniki, biurowe maszyny, konferencyjna aparatura, RTV urządzenia i sprzęt, telefonia stacjonarna, telofonia GSM, internet, komputery, meble-biuro,
czystość i sprzątanie, ochrona, catering, żywność z dowozem, naprawa i serwis